Po przytuleniu się Hermiony z Teo, Ronald był zazdrosny o dziewczynę, i zaczął się jej naprzykrzać. Młoda gryfonka miała gdzieś rudzielca. Wciąż myślała o tym nowym zaklęciu, które ćwiczyła często w pustej sali.
-Drętwota duo! - próbowała dziewczyna, ale nie miała na kim. - Nigdy mi się nie uda wyćwiczyć tego zaklęcia bez ludzkiego osobnika!
-Hermiona! - Miona usłuszała znajomy ciepły głos.
-Teo! - Hermiona z uśmiechem podbiegła do swojego chłopaka i pocałowała go w policzek
-Co robisz? - Zapytał chłopak
-Ćwiczę drętwote duo, ale nie mam na czym - powiedziała ze smutkiem Hermiona
-Masz na czym... Nawet na kimś. - powiedział tajemniczo chłopak. Młoda gryfonka musiała chwile pomyśleć zanim zrozumiała.
-Nawet o tym nie myśl. - powiedziała cicho Hermiona. - Nie umiem dobrze przeciw zaklęcia!
-Oh daj spokój... Nic mi się nie stanie. - powiedział ślizgon.
-No dobrze... - powiedziała cicho Hermiona i wykrzyknęła zamykając przy tym oczy - drętwota duo! - błysnęło czerwone światło i dziewczyna zobaczyła jak jej chłopak upada na ziemię nieruchomo. - o zgrozo! - wykrzyknęła przestraszona gryfonka. - jak to było! to przeciw zak... chwilę... tak, już pamiętam! episkey niweluje uszkodzenia ciała! - powiedziała z uśmiechem Hermiona i wycelowała w swojego chłopaka mówiąc: - Episkey! - chłopak wstał podchodząc do Hermiony i całując ją namiętnie.
-Widzisz? udało ci się - powiedział z dumą chłopak. - wybrnęłaś z zagubienia! - mówiąc to chłopak ponownie pocałował Hermionę. Ale jak na złość, właśnie w tym momencie weszła do sali Ginny widząc całe zajście.
-Eeee - powiedziała Ginny. para odsunęła się od siebie. - co wy tu wyprawiacie?
-My... - spróbowała Hermiona
-Całujemy się - dokończyła Ginny
-Przywalić jej Oblivatem?
-Nie! - to moja przyjaciółka! powiedziała Hermiona zasłaniając Ginny.
-Ale ona nas zdradzi!
-Nie zdradze was i waszego głupiego związku! - sama chodzę z draconem! - powiedziała ze wściekłością Ginny
-Ty... i smok? - zapytał bezbarwnie Nott.
-Tak! - powiedziała z dumą dziewczyna. - I ciesze się z tego powodu.
-To dlaczego się nie ujawnicie? - zapytała Hermiona
-Z tego samego powodu co wy! Mój głupi, idiotyczny, wredny, dziwaczny brat naskarży mamie, a mama nie lubi Malfoy'ów.
-Rozumiem... - powiedziała Hermiona. - My na pewno was nie zdradzimy.
-Ja was też - powiedziała Ginny.
-Może lepiej ćwiczmy w pokoju życzeń zaklęcia? - zapytała Hemriona gdy Ginny wyszła.
-Dobry pomysł powiedział Teodor całując ponownie Hermionę.
Blog naprawdę fajny.. Uwielbiam TeoMione i z radością czytam kolejne rozdziały, ale czemu do tej pory nic się nie pojawiło? Zawiesiłaś bloga? Mam nadzieję, że nie...
OdpowiedzUsuńMyslalam ze nikt mnie nie czyta, ale jezeli tak, to nastepny rozdzial "201'' już jest :)
Usuń